Takiej historii Robin Hood'a jeszcze nie widziałem. Zawiedzie się ten kto myśli, że to klasyczny Robin Hood. Ridley Scott nakręcił prolog historii Robina tej, której nikt nie znał wcześniej. Jak mu to wyszło? Jak przystało na Pana Scott'a solidnie lecz bez rewelacji.
Film opowiada historię przed tym jak Robin Hood stał się banitą. Jest łucznikiem króla Ryszarda Lwie Serce i walczy w jego wyprawach krzyżowych. Film zaczyna się tuż przed powrotem Robin Hood'a do Anglii, gdzie podzielony kraj musi stawić czoła francuskiemu wrogowi.
Tak pokrótce wygląda zarys tej historii. Powiem szczerze spodziewałem się naprawdę dużo więcej. Historia moim zdaniem mocno naciągana. Film trwa 2,5 godziny i przez pierwsze dwie jest to naprawdę dość monotonna historia. Ale jak to Pan Scott ma w zwyczaju mimo wszystko film jest zrobiony solidnie i ogląda go się naprawdę z przyjemnością. Gra głównego bohatera też niczego sobie a w niej niepowtarzalny Russell Crowe.W mojej ocenie 7/10.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz